Nazwa: Never Forget
Data wydania: 3 lipca 1995r.
Album: Nobody Else
Utwory:
1. Never Forget
3. Babe (Live)
Według mnie jeden z najlepszych singli Take That. Musicie go posłuchać! Back For Good chociaż stare to i tak często leci w radiu zamiast tych nowszych piosenek TT.
_________________________________________________
Nazwa: Back for Good
Data wydania: 2 kwietnia 1995r.
Album: Nobody Else
Utwory:
1. Back For Good (Radio Mix)
2. Sure (live)
3. Beatles Tribute (live)
Nazwa: Sure
Data wydania: 3 październik 1994r.
Album: Nobody Else
Utwory:
1. Sure
2. Sure (Thumpers Club Mix)
3. Sure (Full Pressure Mix)
4. Sure (Strictly Barking Dub)
5. Take That - No Si Aqui No Hay Amor
6. Take That - You Are The One (Tonic Mix)
"Gary Barlow ma nadzieje, że powstanie kinowa biografia jego zespołu Take That. Co więcej, wokalista ma już pomysł, kto powinien zagrać jego i jego kolegów.
- To jedna z tych
opowieści, którą jeśli spiszesz i komuś pokażesz, odpowie ci, że jest
świetna, ale nie miała prawa się zdarzyć - tłumaczy Anglik. - To 20 lat
szaleństwa. Ale to naprawdę świetna historia.
Zdaniem Barlowa, najlepiej sportretowałby go James Corden. - Jest świetnym kolesiem, uwielbiam go - wyjaśnia. - Howard Donald zawsze mi przypominał Willema Dafoe, Jason Orange jest trochę jak Brad Pitt, a Marka mógłby zagrać Ant lub Dec, albo obydwaj. No a w Robbiego powinien wcielić się ktoś taki jak Matt Damon." źródło: wp.pl
![]() | ||
| James Corden miałby być Gary'm. |
![]() |
Willem Dafoe przypomina Howarda. |
![]() |
| Brad Pitt jest trochę ja Jason. |
![]() |
| Ant i/lub Dec jako Mark. |
![]() |
| Ktoś jak Matt Damon powinien wcielić się w Robba. |
Nie chciało mi się za bardzo szukać podobnych zdjęć. Wybaczcie...
Nie wiedziałam jaki nadać tytuł temu postowi.
Ładnie się przywitam:
DZIEŃ DOBRY, albo może już dobry wieczór.
Piszę tą notkę, bo po prostu mam taka ochotę. Coraz bardziej zaczyna mnie kręcić walenie palcami w klawisze. Jeszcze rok temu nie wyobrażałam sobie, że pisanie na klawiaturze bez patrzenia na nią jest możliwe. A tu proszę...
Całkiem niedawno rozpisywała się tu na temat Iron Maiden i o jego koncercie w Polsce. Czy jadę? Nie mam pojęcia. Od moich rodziców trudno jest się czegoś dowiedzieć, a szczególnie od taty. Robię co mogę, żeby go przekonać, ale on cały czas wymyśla jakiś kontrargument. Czasem mówi, że co pół godziny musi chodzić do łazienki, albo nie ma się w co ubrać i będzie tam wyglądał jak wieśniak. I samej mnie nie pości, więc dorzuca, że nie wytrzyma w tym hałasie, ale go gaszę, bo przecież musi być głośno, żeby ci z tyłu słyszeli (czyli prawdopodobnie m.in. ja, jak tam będę). Jeszcze zobaczymy jak sprawy się potoczą. Trzymajcie kciuki!
Mam takie trzy ulubione zespoły. Na pierwszym miejscu jest i chyba już zawsze będzie Take That. Potem Iron Maiden i Evanescence. I jak się domyślacie na koncertach tych zespołów chciałabym być. Na TT mogę poczekać do 18 i pojechać do UK. Na Evanescence też mogę pójść gdy będę już pełnoletnia, lecz na Maidenów to nie bardzo. Jak nie dożyją?! Nie są już młodzi...
Jeszcze jedno.
Na biologii mamy lejcie o układzie krwionośnym. Jak o tym słucham to mnie wszystko żyły bolą (jak mogą). Ale teraz nie o tym. Zainteresowało mnie więc skąd biorą się tzw. malinki. No i Natalia chyba czytała w moich myślach i się zapytała. Podobno to jest wynik zasysania. I oczywiście żeby to sprawdzić w domu robiłam sobie malinki na ręku. Hahaha, wiem, spieszne, ale przynajmniej się przekonałam, że to prawda.
Na koniec ankieta
i drugi teledysk, ale tym razem Maidenów.
Jeśli z ankietą będzie problem (nie pojawi się czy coś) no to trudno, to nie moja wina.
So come on, so come on, get it on
Don’t know what you’re waiting for
Your time is coming don’t be late, hey hey
So come on
See the light on your face
Let it shine
Just let it shine
Let it shine.
Don’t know what you’re waiting for
Your time is coming don’t be late, hey hey
So come on
See the light on your face
Let it shine
Just let it shine
Let it shine.
Ładnie się przywitam:
DZIEŃ DOBRY, albo może już dobry wieczór.
Piszę tą notkę, bo po prostu mam taka ochotę. Coraz bardziej zaczyna mnie kręcić walenie palcami w klawisze. Jeszcze rok temu nie wyobrażałam sobie, że pisanie na klawiaturze bez patrzenia na nią jest możliwe. A tu proszę...
Całkiem niedawno rozpisywała się tu na temat Iron Maiden i o jego koncercie w Polsce. Czy jadę? Nie mam pojęcia. Od moich rodziców trudno jest się czegoś dowiedzieć, a szczególnie od taty. Robię co mogę, żeby go przekonać, ale on cały czas wymyśla jakiś kontrargument. Czasem mówi, że co pół godziny musi chodzić do łazienki, albo nie ma się w co ubrać i będzie tam wyglądał jak wieśniak. I samej mnie nie pości, więc dorzuca, że nie wytrzyma w tym hałasie, ale go gaszę, bo przecież musi być głośno, żeby ci z tyłu słyszeli (czyli prawdopodobnie m.in. ja, jak tam będę). Jeszcze zobaczymy jak sprawy się potoczą. Trzymajcie kciuki!
Mam takie trzy ulubione zespoły. Na pierwszym miejscu jest i chyba już zawsze będzie Take That. Potem Iron Maiden i Evanescence. I jak się domyślacie na koncertach tych zespołów chciałabym być. Na TT mogę poczekać do 18 i pojechać do UK. Na Evanescence też mogę pójść gdy będę już pełnoletnia, lecz na Maidenów to nie bardzo. Jak nie dożyją?! Nie są już młodzi...
Jeszcze jedno.
Na biologii mamy lejcie o układzie krwionośnym. Jak o tym słucham to mnie wszystko żyły bolą (jak mogą). Ale teraz nie o tym. Zainteresowało mnie więc skąd biorą się tzw. malinki. No i Natalia chyba czytała w moich myślach i się zapytała. Podobno to jest wynik zasysania. I oczywiście żeby to sprawdzić w domu robiłam sobie malinki na ręku. Hahaha, wiem, spieszne, ale przynajmniej się przekonałam, że to prawda.
Na koniec ankieta
i drugi teledysk, ale tym razem Maidenów.
So understand
Don't waste your time always searching for those wasted years
Face up... make your stand
And realise you're living in the golden years
Don't waste your time always searching for those wasted years
Face up... make your stand
And realise you're living in the golden years
Jeśli z ankietą będzie problem (nie pojawi się czy coś) no to trudno, to nie moja wina.













